poniedziałek, 6 maja 2013

"Budujemy dom wysoki aż do nieba. Dom dla misia i dla lalek zrobić trzeba."


  

Pytanie tylko: jaki ten dom ma być?
Odpowiedź jest prosta: Zielony!

 

Kontynuując tematykę budowania domów wrzucamy "na tapetę" kolejny pomysł:) Tym razem stawiamy na domy energooszczędne! Jak je wybudować? Jak starać się o dofinansowanie? I w końcu: "Czy to się opłaca?"

Polecamy poniższe artykuły!

Domy pasywne bardziej aktywne!




Koszty eksploatacji domu energooszczędnego są dużo niższe niż typowego domu. A dodatkowy koszt poniesiony na energooszczędne rozwiązania może się szybko zwrócić. Warto starać się o dofinansowanie od państwa.
Projekt domu energooszczędnego
Prosta bryła domu zaprojektowana na rzucie prostokąta i przykryta dwuspadowym dachem będzie szybka i stosunkowo niedroga w realizacji.
fot. projekty.regiodom.pl

Zachętą do budowy domów energooszczędnych ma być teraz program dopłat do kredytów hipotecznych. Skierowany jest on m.in. do osób budujących lub kupujących energooszczędne domy. Jego start planowany jest na pierwszy kwartał tego roku. Listę banków, które będą udzielać kredytów z dopłatą, udostępni Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOiGW).

Dofinansowanie do budowy jakich domów można uzyskać

Dopłaty będzie można uzyskać dla domów jednorodzinnych, które będą wybudowane zgodnie
z jedną z kategorii energetycznych – pasywną lub energooszczędną. Kategoria energetyczna będzie wyrażona współczynnikiem, nazwanym na potrzeby programu, EUco – od energia użytkowa potrzebna do centralnego ogrzewania. Współczynnik ten określa liczbę kilowatogodzin potrzebną na metr kwadratowy powierzchni użytkowej domu w ciągu roku (jednostka kWh/(m2rok)).
Domy pasywne to takie, których maksymalny współczynnik EUco wynosi 15 kWh/(m2rok). Dotacja na ich budowę ma wynosić 50 tys. zł. W przypadku domów energooszczędnych EUco może wynosić maksymalnie 40 kWh/(m2rok), a wysokość dofinansowania to 30 tys. zł.

Od czego zacząć

Zanim przystąpimy do budowy domu, na którego realizację będziemy chcieli zaciągnąć dofinansowany przez NFOŚiGW kredyt, musimy kupić odpowiedni projekt domu. Powinien on spełniać określone wymagania energooszczędne. Do wyboru są projekt gotowy z katalogów oraz indywidualne – zrealizowane na nasze zamówienie.

Na co zwracać uwagę, aby projekt spełniał wymogi energooszczędności?

– Na energooszczędność wpływ ma rodzaj ścian i materiał, z którego będą one wzniesione oraz system wentylacji i ogrzewania. Ważna jest również architektura. Prosta bryła domu ogranicza występowanie mostków termicznych, czyli miejsc, przez które następują straty energii. Trzeba również uwzględniać odpowiednią izolację miejsc szczególnie narażonych na ucieczkę ciepła np. okien, balkonów i posadzki na gruncie – mówi Małgorzata Smogór z AKaMi, ekspertka budowy Silka Ytong.


Znaczenie ma także odpowiednie ustawienie budynku względem stron świata. Wtedy optymalnie wykorzystamy energię słoneczną. –  Dzięki odpowiedniej ekspozycji domu np. największe okna skierowane na południową, nasłonecznioną stronę, czy też maksymalne osłonięcie przed działaniem wiatru, energia słoneczna jest właściwie wykorzystywana. To podstawowe zasady, które są pomocne w zarządzaniu energią w domu - przypomina Danuta Piotrowska z firmy Twoja Budowa.

Co, gdy wybierzemy już projekt domu?

Przeanalizuje go autoryzowany weryfikator. Ocena będzie odbywać się w oparciu o wytyczne postawione przez Fundusz. Jeśli projekt domu zostanie zaakceptowany, czeka nas zawarcie umowy z wykonawcą i złożenie wniosku o kredyt. Pamiętajmy jednak, że tylko wybrane banki będą udzielać kredytów z programu dopłat.


Dla kogo dopłaty na budowę domów energooszczędnych

Opracowany w ubiegłym roku program NFOŚiGW nosi mało efektowną, ale za to wszystko mówiącą nazwę: „Dopłaty do kredytów na budowę domów energooszczędnych”. Jego celem nadrzędnym jest wsparcie budownictwa energooszczędnego, a także uniknięcie emisji ok. 50 tys. ton CO2 rocznie. Efektem ma być wybudowanie ok. 16 tys. domów i mieszkań o wysokim standardzie energooszczędności, rozwój rynku technologii energooszczędnych w Polsce oraz zgromadzenie kompetencji potrzebnych do budowy budynków o niemal zerowym zużyciu energii od 2021 roku. Beneficjentami akcji są osoby fizyczne budujące domy jednorodzinne oraz osoby fizyczne, kupujące od deweloperów domy jednorodzinne i mieszkania w domach wielorodzinnych. A więc obejmuje ona wyłącznie rynek pierwotny i nie dotyczy modernizacji. Dofinansowanie jest jednorazowe i bezzwrotne, ale wymaga zaciągnięcia kredytu w jednym z afiliowanych banków.
Akcję poprzedziło badanie popytu przeprowadzone na zlecenie NFOŚiGW przez Biostat, w marcu i kwietniu 2012 roku. Przebadanie ponad 600 respondentów miało dać odpowiedź, jaki poziom dopłat wywoła reakcję wśród inwestorów oraz ile osób weźmie udział w programie przy danym poziomie dopłat. Badanym przedstawiono trzy opcje – klasy energetyczne: 15, 30 i 50 kWh/mkw., a analizie poddano najbardziej wymagającą z nich, czyli charakterystyczne dla domów pasywnych zużycie energii na poziomie 15 kWh/mkw. rocznie. Okazuje się, że przy dopłacie w wysokości 40 tys. zł ‒ co trzeci respondent jest gotowy inwestować w dom pasywny, zaś przy dotacji 15 tys. zł ‒ co piętnasty wyraził chęć zainwestowania w mieszkanie w budynku pasywnym.
Widocznie wyniki okazały się niezbyt zadowalające, bo ostatecznie wysokość dotacji podniesiono, uzależniając kwotę od typu nieruchomości i jej zapotrzebowania na ciepło. Na rok 2013 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przewiduje następujące dopłaty (kwoty maksymalne brutto):
- dla budynków jednorodzinnych:
a. niskoenergochłonnych – 30 tys. zł,
b. pasywnych – 50 tys. zł,
- dla mieszkań w budynkach wielolokalowych:
a. niskoenergochłonnych – 11 tys. zł brutto,
b. pasywnych – 16 tys. zł brutto.
Za dom pasywny może być uznana nieruchomość, której zapotrzebowanie na energię użytkową (czyli na ogrzewanie i wentylację) nie przekracza 15 kWh/mkw. rocznie. Budynkiem niskoenergochłonnym nazywa się najczęściej (bo i tu występują różnice w kategoryzacji) budowlę zużywającą maksymalnie 30 kWh/mkw. na rok, zaś za energooszczędny uznaje się dom o zużyciu do 70 kWh. Dla pełnej jasności: budynki mieszkalne wybudowane w technologii tradycyjnej zużywają ok. 100-120 kWh./mkw./rok.
Aby otrzymać rządowe wsparcie do zakupu lub budowy nowego domu lub mieszkania, trzeba będzie zaciągnąć kredyt. I to nie w dowolnym banku, bo NFOŚiGW podpisał umowy tylko z siedmioma instytucjami (patrz: ramka), które zapowiadają, że już przygotowują specjalne oferty kredytów. Nieoficjalnie mówi się, że ich warunki mają być tylko nieco lepsze od standardowych kredytów hipotecznych, jednak przekonamy się o tym prawdopodobnie już w kwietniu, gdy program ma ruszyć pełną parą.

Podsumowując: niedługo taka opcja będzie godna uwagi, ale przygotować do niej trzeba się już dziś! 

Pozdrawiamy!

RE/MAX Invest Team:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz